Dlaczego ceny rosną? Przyczyny inflacji i drożyzny w sklepach

Filip Luchowski
przez
Filip Luchowski
Redaktor zatoki biznesu
Filip Luchowski jest analitykiem finansowym w warszawskim oddziale międzynarodowej firmy doradczej. Ukończył Szkołę Główną Handlową w Warszawie na kierunku Finanse i Rachunkowość, a w ramach programu...
- Redaktor zatoki biznesu
12 min. czytania

W 2025 r. polscy konsumenci doświadczyli paradoksu: oficjalne wskaźniki inflacji wyglądały na opanowane, a jednocześnie codzienne zakupy drożały szybciej niż wynikało to ze statystyk. Średnie ceny detaliczne w sklepach wzrosły o 4,2 proc. r/r, wyraźnie powyżej CPI na poziomie 3,6 proc. Najmocniej rosły towary używane (+9,7 proc.), tłuszcze i oleje (+9,2 proc.) oraz napoje (+7,7 proc.).

Poniższa tabela porządkuje najważniejsze liczby i różnice między wskaźnikami:

Pozycja Wartość Uwagi
CPI (średniorocznie 2025) 3,6 proc. spadek względem lat 2022–2023
Ceny detaliczne (średnio 2025) 4,2 proc. wzrost szybszy niż CPI
Towary używane +9,7 proc. najsilniejsze wzrosty
Tłuszcze i oleje +9,2 proc. presja kosztowa i marżowa
Napoje +7,7 proc. kanał kosztów energii i logistyki
Prognoza inflacji 2026 ~1,9–2,1 proc. scenariusz bazowy przy braku szoków

Podstawy ekonomii inflacji i kształtowania cen

Zrozumienie wzrostu cen wymaga rozróżnienia zjawisk: inflacja to systemowy, przeciętny wzrost cen w całej gospodarce, a nie skok w pojedynczej kategorii. W Polsce inflacja szczytowała na poziomie 18,4 proc. w lutym 2023 r., po czym do grudnia 2025 r. spadła do 2,4 proc. Mimo to wielu konsumentów obserwowało szybsze podwyżki w codziennym koszyku.

Kluczowe kanały inflacyjne w latach 2023–2026 były następujące:

  • stopy procentowe – długotrwale niskie stopy pobudzały kredyt i konsumpcję, a podwyżki schładzały popyt z opóźnieniem;
  • podaż pieniądza – ekspansja monetarna (w tym zakupy obligacji) osłabiała siłę nabywczą pieniądza względem ograniczonej podaży dóbr;
  • niedopasowanie popytu i podaży – gdy konsumenci mają więcej środków niż dostępnych dóbr, firmy częściej podnoszą ceny niż moce produkcyjne;
  • transmisja opóźniona – skutki wysokich stóp (np. 5,75 proc. w maju 2025 r.) i późniejszych obniżek wpływają na ceny z wielomiesięcznym lagiem;
  • koszty energii i pracy – wzrost rachunków energetycznych i wynagrodzeń przenoszony był stopniowo na detal.

Połączenie słabnącego popytu i utrzymujących się szoków podażowych tłumaczyło rozjazd między CPI a cenami detalicznymi w 2025 r.

Wielorakie źródła inflacji i współczesne przyczyny

W 2025 r. w Polsce współistniały dwa mechanizmy: inflacja popytowa (nadwyżka popytu) i podażowa (wzrost kosztów). Presje popytowe słabły po wcześniejszych podwyżkach stóp, lecz silne pozostały presje kosztowe — zwłaszcza energia i płace. To szczególnie odczuł detal, co widać w różnicy: CPI 3,6 proc. vs. ceny detaliczne 4,2 proc.

Energia była istotnym kanałem. Nawet przy utrzymaniu cen prądu blisko 500 zł/MWh, rosły opłaty regulacyjne (OZE, mocowa), a efekty droższego paliwa podnosiły koszty transportu. Dla sieci handlowych wyższe koszty energii i logistyki niemal liniowo przekładają się na półkowe ceny.

Dynamika marż detalicznych i strategiczne zachowania cenowe

W 2025 r. wzrosty cen w sklepach przewyższały wzrosty cen hurtowych, co wskazuje na ekspansję marż przez sieci. Przykładowo, masło zdrożało o 11,5 proc. r/r mimo braku pełnego uzasadnienia kosztowego. Ograniczenie promocji i utrzymanie wyższych cen regularnych pozwoliło dłużej zachować wyższą rentowność.

Najważniejsze elementy strategii cenowo‑marżowych w detalu w 2025 r. wyglądały następująco:

  • ograniczanie promocji – mniejsza częstotliwość i głębokość rabatów w kluczowych kategoriach zwiększała średnią cenę koszyka;
  • utrzymanie wysokich cen regularnych – „kotwica” cenowa rośnie, a akcje promocyjne stają się krótsze i bardziej selektywne;
  • monetyzacja niskiej wrażliwości – najsilniejsze podwyżki trafiały w kategorie o małej „widoczności” w budżecie (np. masło);
  • marża kontrybucyjna – jednoczesne podnoszenie cen detalicznych i negocjowanie wyższych bonusów od dostawców.

Jak zauważa dr Robert Orpych (WSB Merito):

sieci handlowe mogły odbudować swoją rentowność po trudnych latach walki o marże

„Strategia małego koszyka” pozwalała podnosić ceny produktów o niskim udziale w budżecie, minimalizując ryzyko buntu konsumenckiego.

Globalne czynniki gospodarcze i międzynarodowe presje łańcuchów dostaw

Międzynarodowe ceny surowców, kursy walut i logistyka silnie wpływają na półki sklepowe. W 2026 r. widoczne były skoki cen gazu w Europie (ok. +30 proc. w jeden tydzień pod koniec stycznia), a w nabiale ograniczona podaż w UE/USA/NZ wciąż windowała ceny tłuszczów mlecznych.

Import z Chin działał dezinflacyjnie, choć całkowity koszt importu to nie tylko cena produktu. Dla przejrzystości wyliczmy typowe składowe kosztu importu:

  • fracht,
  • cła,
  • prowizje,
  • ubezpieczenia,
  • przeładunki.

Nawet po uwzględnieniu pełnych kosztów lądowania towarów, presja cenowa na krajowych producentów i detalistów pozostawała wysoka.

Kursy walut i dynamika kosztów importu

W 2025 r. złoty umocnił się o ok. 12 proc. wobec dolara, co obniżało złotowe koszty dóbr importowanych. Dodatkowo spadek rentowności 10‑latek poniżej 5,1 proc. oraz zakupy złota przez NBP sprzyjały postrzeganej stabilności. Korzyści te mogły być jednak chwilowo znoszone przez napięcia geopolityczne i wahania cen surowców.

W rolnictwie zróżnicowane warunki pogodowe oraz globalne ograniczenia podaży nabiału utrzymywały presję na ceny tłuszczów mlecznych także w Polsce.

Presja kosztów pracy i spirala płacowo‑cenowa

Koszt pracy to kluczowy składnik usług i istotny element kosztów produkcji oraz handlu. W IV kw. 2025 r. przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 8,5 proc. r/r, a w grudniu w sektorze prywatnym o 8,6 proc. Niskie bezrobocie i demografia ograniczająca podaż pracy podnosiły presję płacową.

Jak ostrzega Monika Kurtek (Bank Pocztowy):

nabierająca tempa inflacja nakłada coraz większą presję na wzrost wynagrodzeń… jeśli tak jest, to mamy niestety do czynienia ze zjawiskiem bardzo niebezpiecznym

Poniższa tabela pokazuje zróżnicowanie dynamiki płac między sektorami:

Sektor Dynamika płac (2025–pocz. 2026) Uwagi
Ochrona zdrowia, edukacja, budownictwo, HoReCa 8–10 proc. wysoki udział pracy w kosztach
IT, compliance (role wyspecjalizowane) 10–15 proc. silna konkurencja o talenty
Przemysł 5–7 proc. automatyzacja łagodzi presję
Handel detaliczny (średnio) ~6 proc. logistyka/magazyny 8–9 proc., obsługa klienta 4–5 proc.

Gdy płace rosną szybciej niż sprzedaż nominalna, detaliści rekompensują to cenami — stąd strategiczne podwyżki w 2025 r.

Rynki energii, zmiany regulacyjne i przenoszenie kosztów użyteczności

Polski rachunek za energię kształtują zarówno ceny hurtowe, jak i opłaty sieciowe/regulacyjne. W 2026 r. maksymalna średnia cena sprzedaży prądu (URE) wyniosła 495,16 zł/MWh, ale to ok. 40 proc. końcowego rachunku. Pozostałe 60 proc. (opłaty) wzrosło znacząco.

Zestawienie najważniejszych elementów i zmian w rachunku za prąd prezentuje tabela:

Element 2025 r. 2026 r. Efekt na rachunek
Komponent energii (cena) ~500 zł/MWh 495,16 zł/MWh stabilnie/lekko w dół
Udział ceny energii w rachunku ~40 proc. ~40 proc. bez istotnej zmiany
Opłata OZE 3,5 zł/MWh 7,30 zł/MWh wzrost kosztów opłat
Opłata mocowa przywrócona od VII 2025 +50 proc. od I 2026 wyższe rachunki roczne

Sumarycznie rachunki za energię rosły, co konsumenci odczuwali zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio w cenach towarów.

Rynki gazu do ogrzewania i sezonowe napięcia

Ceny taryfowe gazu dla gospodarstw domowych na początku 2026 r. wynosiły ok. 2,63 zł/m³ (brutto), czyli ok. 204,26 zł/MWh (netto). Na rynku hurtowym obserwowano jednak ~30‑proc. tygodniowe skoki na przełomie stycznia 2026 r., co w razie utrwalenia mogłoby wymuszać korekty taryfowe.

W łańcuchach dostaw droższe paliwa (olej napędowy ok. 6,10 zł/l na początku 2026 r.) oraz koszty zabezpieczeń (hedging) podnosiły stawki frachtu, a tym samym ceny detaliczne.

Polityka pieniężna, stopy procentowe i dynamika systemu finansowego

Za kontrolę inflacji odpowiada NBP przez stopy procentowe. Stopa referencyjna sięgnęła 5,75 proc. w maju 2025 r., po czym sześć cięć (łącznie –175 pb) sprowadziło ją do 4,0 proc. w grudniu 2025 r. W lutym 2026 r. nastąpiła pauza — stopy pozostawiono na poziomie 4,0 proc.

Najważniejsze decyzje stóp procentowych ilustruje zestawienie:

Data Decyzja Poziom stopy ref.
V 2025 szczyt cyklu 5,75 proc.
V–XII 2025 obniżki (łącznie –175 pb) 4,0 proc.
II 2026 pauza RPP 4,0 proc.

Transmisja stóp do realnej gospodarki działa z opóźnieniem; luzowanie od połowy 2025 r. może podbijać popyt w II poł. 2026 r., zwiększając ryzyko wtórnych presji cenowych.

Komunikacja wyprzedzająca i zarządzanie oczekiwaniami

NBP starał się zakotwiczać oczekiwania, sygnalizując zgodność inflacji z celem w kolejnych kwartałach. Pauza w lutym 2026 r. była reakcją na wyższą od oczekiwanej dynamikę płac (8,5 proc.) i miała przeciwdziałać utrwaleniu spirali płacowo‑cenowej.

Przypadek szczególny – ceny masła i analiza strategii detalistów

Cena masła wzrosła o 11,5 proc. r/r — z ok. 10–11 zł za 200 g na początku 2025 r. do 12–13 zł pod koniec roku. Za ten ruch odpowiadały trzy nakładające się czynniki:

  • ograniczona podaż globalna – UE/USA/NZ produkowały poniżej trendu, co windowało ceny tłuszczów mlecznych;
  • ekspansja marż i mniejsza promocja – sieci utrzymywały wyższe ceny regularne, redukując liczbę i głębokość akcji;
  • efekty kursowe i eksport – silniejszy popyt zagraniczny poprawiał opłacalność eksportu nabiału z Polski.

Według Julity Pryzmont (Hiper‑Com Poland):

Wydatki na masło stanowią niewielką część koszyka podstawowych produktów, co sprawia, że sklepom łatwiej jest wprowadzać podwyżki, które konsumenci są w stanie zaakceptować

Zmniejszenie intensywności promocji umożliwiło trwałe podniesienie marży na opakowaniu. W 2026 r. oczekiwane jest umiarkowane odwrócenie trendu: –2–6 proc. r/r w I połowie i –3–8 proc. w całym roku (najmocniej w markach własnych).

Transmisja systemowa – jak decyzje mikro agregują się do inflacji

Gdy masło drożeje o 11,5 proc., a inne kategorie również idą w górę (towary używane +9,7 proc., tłuszcze i oleje +9,2 proc., napoje +7,7 proc.), efekt skali kumuluje się do 4,2 proc. wzrostu cen detalicznych w 2025 r. — powyżej 3,6 proc. CPI. To suma setek mikrodecyzji cenowych podejmowanych w realnych warunkach kosztowych i konkurencyjnych.

Na końcową cenę wpływają również regulacje i koszty zgodności. Najważniejsze presje z lat 2025–2026 to:

  • KSeF – inwestycje w systemy i procesy, wyższe koszty wdrożeń;
  • ETS II – droższe uprawnienia emisyjne, wyższe koszty energii i transportu;
  • eFTI – digitalizacja dokumentów i integracje IT w logistyce;
  • e‑TOLL – od lutego 2026 r. stawki dla pojazdów ciężkich +40–42 proc., co podbija stawki frachtu.

Zakłócenia szlaków morskich, kongestia portów i wyższe bufory zapasów utrzymywały „premię ryzyka” w łańcuchach dostaw, która finalnie trafiała do cen półkowych.

Podziel się artykułem
Redaktor zatoki biznesu
Follow:
Filip Luchowski jest analitykiem finansowym w warszawskim oddziale międzynarodowej firmy doradczej. Ukończył Szkołę Główną Handlową w Warszawie na kierunku Finanse i Rachunkowość, a w ramach programu Erasmus studiował również na University of Amsterdam. Specjalizuje się w modelowaniu finansowym dla sektora nowych technologii, gdzie łączy wiedzę ekonomiczną z pasją do innowacji. Po godzinach wspiera młode start-upy jako mentor w inkubatorze przedsiębiorczości.
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *